Pomagam kobietom odzyskać zawodową moc

Bez syndromu oszusta, samokrytyki i udowadnia swojej wartości.

Bez przepracowania, samokrytyki
i udowadniania własnej wartości.

Bez brania na siebie odpowiedzialności za cudze emocje.

Bez sabotowania własnych sukcesów
i odkładania siebie na później.

Zdjęcie1

Rozpoznajesz się?

Dostajesz pochwałę i od razu szukasz, dlaczego nie do końca jest prawdziwa.

„Mieli dobry humor”, „to było łatwiejsze, niż wygląda”.

 

Idziesz na spotkanie z trzema scenariuszami w głowie – „na wszelki wypadek”.

Po prezentacji, którą wszyscy chwalili, godzinami analizujesz co mogłaś zrobić lepiej.

Ktoś prosi Cię o coś przed weekendem.  Mówisz „jasne”. W myślach masz już swoje trzy nieoddane projekty.

Ale „nie” nie wychodzi z ust.

Wieczorem otwierasz laptop „tylko na chwilę”, żeby sprawdzić jedną rzecz.

Półtorej godziny później wciąż przy nim siedzisz.

 

Jest niedziela wieczór. Formalnie nic się nie dzieje.  Ale w środku już planujesz tydzień.

I czujesz, jak ciało spina się przed czymś, co dopiero nadejdzie.

Wiesz, co masz zrobić, żeby coś zmienić. Plan w głowie jest gotowy od miesięcy.

I codziennie znajdujesz powód, żeby to odłożyć na jutro.

 

To nie są wady charakteru.
To są konkretne mechanizmy, które da się rozpoznać i rozłożyć
– na poziomie, na którym one naprawdę działają.

o mnie

Zdjęcie3

Pracowałam w korporacji 15 lat.

Wiem, jak wygląda dzień managerki, która od rana ma w głowie listę rzeczy, których „ jeszcze nie ogarnęła ” – mimo że ogarnia więcej niż większość ludzi wokół.

Wiem, jak czuje się liderka zespołu, która dostaje pochwałę i od razu szuka, dlaczego nie do końca jest prawdziwa.

Jak ekspertka, która godzinami analizuje jedno pytanie,
na które „ mogła odpowiedzieć lepiej ”. Jak kobieta, która po dowiezionym projekcie nie czuje ulgi – tylko od razu liczy, co dalej.

Spotykam te kobiety codziennie. Mądre, kompetentne,
z konkretnymi sukcesami – i z głośnym wewnętrznym głosem, który mówi, że to wciąż za mało.

Pomagam im to zmienić. Nie afirmacjami, nie pracą „nad pewnością siebie”. Pracuję na poziomie, z którego ten głos się bierze.

programy